Forum i chat
Radio/TV
Galeria
Księga gości
Od 07.04.2010 odwiedzilo nas
gosci.
News

2011-12-05 - Sprawozdanie z nabożeństwa 04.12.2011


Podczas potężnego uwielbienia Bóg otworzył niebo i objawił nam swoją obecność, miłość i łaskę. (Obj. 4:11 Godzien jesteś, Panie i Boże nasz, przyjąć chwałę i cześć, i moc, ponieważ Ty stworzyłeś wszystko, i z woli twojej zostało stworzone, i zaistniało.)


Usłyszeliśmy również pełne mocy świadectwo uzdrowienia – u Justyny zdiagnozowano dwa guzy na wątrobie, co więcej, USG wykazało, że jest ona przeogromnie powiększona. W szpitalu zrobiono jej kolejne badania, potwierdzające pierwszą diagnozę i zalecono leczenie. Po trzech tygodniach modlitwy, wiary i walki, podczas kolejnego badania okazało się, że wątroba Justyny jest nie tylko normalnej wielkości, ale nawet nieco mniejsza, niż normalnie być powinna. Lekarze uznali, że nie jest możliwe, aby taka poprawa mogła zaistnieć po przepisanych lekach. (Mal. 3:20a: Ale dla was, którzy boicie się mojego imienia, wzejdzie słońce sprawiedliwości z uzdrowieniem na swoich skrzydłach.) Chwała Bogu.

Kolejne świadectwo dotyczyło Bożej nadprzyrodzonej interwencji i pomocy niesionej sierotom i wdowom. Pomimo piętrzących się przeszkód i muru obojętności, dwojgu wierzącym udało się je pokonać i doprowadzić do tego, by należąca się sierotom i wdowom pomoc została im udzielona. Było to wydarzenie bez precedensu.

Słowem na temat Oblubienicy dzieliła się Pastor Maja. W 1 Kor. 12:12-27 Paweł przedstawia obraz Kościoła jako żywego organizmu, w którym nie ma niepotrzebnych istnień, i każda komórka jest potrzebna. (12. Albowiem jak ciało jest jedno, a członków ma wiele, ale wszystkie członki ciała, chociaż ich jest wiele, tworzą jedno ciało, tak i Chrystus; 13. Bo też w jednym Duchu wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w jedno ciało - czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni, i wszyscy zostaliśmy napojeni jednym Duchem. 14. Albowiem i ciało nie jest jednym członkiem, ale wieloma. 15. Jeśliby rzekła noga: Ponieważ nie jestem ręką, nie należę do ciała; czy dlatego nie należy do ciała? 16. A jeśliby rzekło ucho: Ponieważ nie jestem okiem, nie należę do ciała, czy dlatego nie należy do ciała? 17. Jeśliby całe ciało było okiem, gdzież byłby słuch? A jeśliby całe ciało było słuchem, gdzież byłoby powonienie? 18. Tymczasem Bóg umieścił członki w ciele, każdy z nich tak, jak chciał. 19. A jeśliby wszystkie były jednym członkiem, gdzież byłoby ciało? 20. A tak członków jest wiele, ale ciało jedno. 21. Nie może więc oko powiedzieć ręce: Nie potrzebuję ciebie; albo głowa nogom: Nie potrzebuję was. 22. Wprost przeciwnie; Te członki ciała, które zdają się być słabszymi, są potrzebniejsze, 23. A te, które w ciele uważamy za mniej zacne, otaczamy większym szacunkiem, a dla wstydliwych członków naszych dbamy o większą przyzwoitość, 24. Podczas gdy przyzwoite członki nasze tego nie potrzebują. Lecz Bóg tak ukształtował ciało, iż dał pośledniejszemu większą zacność, 25. Aby nie było w ciele rozdwojenia, lecz aby członki miały nawzajem o sobie jednakie staranie. 26. I jeśli jeden członek cierpi, cierpią z nim wszystkie członki; a jeśli doznaje czci jeden członek, radują się z nim wszystkie członki. 27. Wy zaś jesteście ciałem Chrystusowym, a z osobna członkami.)

W kręgu zachodniej kultury, przy rozwiniętej technologii i dostępie do medycyny nauczyliśmy się eksploatować ciało, niewiele dając w zamian. Jezus mówi, że każdy jest ważny i potrzebny. Mówimy boli mnie gardło – nie jesteśmy gardłem, ale kiedy boli, dbamy o nie, dajemy mu czas i warunki, żeby wyzdrowiało. I w rodzinie i w Kościele – jeśli ktoś choruje potrzebuje czasu na leczenie i rekonwalescencję. W Kościele jesteśmy w relacji. Kościół jest ukochaną Oblubienicą Jezusa; nie „należy” do ludzi – nie posiadamy go. Ani w rodzinie, ani w Kościele nie posiadamy siebie nawzajem. Kościół nie należy ani do pastora, ani do starszych czy liderów.
1 Kor. 12:6-7 (6. I różne są sposoby działania, lecz ten sam Bóg, który sprawia wszystko we wszystkich. 7. A w każdym różnie przejawia się Duch ku wspólnemu pożytkowi.) Duch Święty i dary przejawiają się w Kościele dla wspólnego pożytku. Duch Święty przychodzi do czystych serc i odpowiada na pragnienie.

Pastor Maja podzieliła się z Kościołem swoim świadectwem. Przed nawróceniem bardzo szukała Boga – brała udział w rekolekcjach, była w oazie. Jednocześnie, mimo pragnienia Boga, była w grzechu. Miała również doświadczenia okultystyczne jako medium. Tego rodzaju rozdwojenie było męczące. Targały nią rozterki, do których nikt nie potrafił się odnieść ani jej pomóc. Postanowiła „uporządkować” swoje doświadczenia i zostać czarownicą. W dniu podjęcia tej decyzji, do jej grupy w Kościele Katolickim zaproszono Pastora Andrzeja. Kiedy usłyszała jego świadectwo, kompletnie nie uwierzyła, że ateista może się nawrócić, słysząc modlitwę przez radio. Jednak bardzo ją poruszyło, kiedy usłyszała, że Jezus umarł na krzyżu zamiast niej. Że to była Jego suwerenna decyzja. Powiedziała Bogu, że jeśli to prawda, będzie Mu służyć całe życie, a jeśli nie – więcej do kościoła nie przyjdzie. Pierwsza przyszła, aby przyjąć Jezusa. Kiedy się modliła, poczuła ogromny ciężar. Zaczęła się modlić w językach i wtedy magiczne klipsy, które kupiła w specjalnym sklepie zaczęły ją palić. Zdjęła je i położyła gdzieś z boku. Wtedy podeszła do niej zupełnie obca osoba i powiedziała, że właśnie oddała coś, co Bogu bardzo przeszkadzało. Nawrócenie przyniosło jej radość, która zupełnie nie była zrozumiana w domu. Zdała nie zdane wcześniej egzaminy. Zapragnęła, żeby ta moc, której doświadczała, była udziałem wszystkich, żeby cały Kościół Katolicki mógł jej doświadczyć. Powstała wtedy wspólnota, grupa w ciągu trzech miesięcy z kilkunastu osób urosła do kilkuset. Bóg dawał doświadczać cudów, uzdrowień, i uwolnień. Bóg jest łaskawy i nie daje się zamknąć, ograniczyć, nawet w naszym własnym pojmowaniu Go. W związku ze swoją działalnością grupa została usunięta z Kościoła. Zrodziła się wtedy wizja Kościoła – dziesięć osób było ogarniętych wizją, że Kościół może być pełen łaski, mocy i namaszczenia.

Niedawno, podczas usługi Suzette Hattingh, Bóg powiedział Pastor Mai co dalej robić ze swoim życiem.
W Obj. 2:4-5 czytamy: Lecz mam ci za złe, że porzuciłeś pierwszą twoją miłość. Wspomnij więc, z jakiej wyżyny spadłeś i upamiętaj się, i spełniaj uczynki takie, jak pierwej; a jeżeli nie, to przyjdę do ciebie i ruszę świecznik twój z jego miejsca, jeśli się nie upamiętasz. Bóg mówi do Kościoła, do każdego z nas. Chodzi o nastawienie serca, o robienie rzeczy szalonych dla Jezusa, z Jezusem. Życie tu i teraz zabiera tę pierwszą miłość. Trzeba się upamiętać i spełniać uczynki takie, jak przedtem, kiedy byliśmy zakochani w Jezusie pierwszą miłością.

Zobaczymy Kościół pełen łaski i mocy, bo Bóg jest łaskawy.
Namaszczenie które spoczywało na głoszeniu dotknęło Kościół, który dalej modlił się o Boże prowadzenie, Jego łaskę i moc.

 
wersja polska english version | Start | Radio / TV | Sklep | Filie Kościoła | Kontakt | O nas | News | Szkoły Biblijne | Służby | Świadectwa | Czytelnia |
Copyright 2007: Spichlerz | design by rytm.org | cms/powered by intensys.pl