Forum i chat
Radio/TV
Galeria
Księga gości
Nabożeństwo niedzielne godz 10:00 05 nd. 10:00
Nabożeństwo niedzielne godz 10:00 12 nd. 10:00
Nabożeństwo niedzielne godz 10:00 19 nd. 10:00
Nabożeństwo niedzielne godz 10:00 26 nd. 10:00
     zobacz wszystkie plany spotkań »
Od 07.04.2010 odwiedzilo nas
29388 gosci.
(PL) O nas

Uwolnienie i uzdrowienie

Zapraszamy na kolejną edycję Seminarium modlitwy o uzdrowienie - kolejne z dziesięciu spotkań odbędzie się w poniedziałek 21 i 28 czerwca o godz. 19.00 w kościele Spichlerz.
Tematy:
Modlitwa o uzdrowienie fizyczne. 21.06.2010, Modlitwa o uwolnienie. 28.06.2010

 Jeśli chcesz doświadczyć Bożej miłości i Jego uzdrowieńczej mocy, wejść w realność Królestwa Bożego, nauczyć modlić się o uzdrowienie i uwolnienie, ewangelizować innych z mocą, to nasze semanarium jest właśnie dla Ciebie! Jesteśmy spragnieni Bożego dotyku i Jego mocy. Chcemy zmian w naszym chrześcijańskim życiu. Wierzymy, że gdy zaczniemy modlić się z wiarą, będziemy oglądać cuda i znaki.
Jezus uczył swoich uczniów przez około trzy lata. Oni też musieli poznać pewne zasady dotyczące modlitwy. My na początek chcemy je przedstawić podczas dziesięciu spotkań :)
 

Tematy:

 

Uzdrowienie w Biblii. Czy Bóg chce uzdrawiać? 26.03.2010

Rola wiary i autorytetu w modlitwie o uzdrowienie. 10.05.2010

Model modlitwy o uzdrowienie. 17.05.2010

Pokuta - uzdrowienie. 31.05

Modlitwa o uzdrowienie wewnętrzne (zranień, wspomnień, emocji).

Modlitwa o przebaczenie. 14.06.2010

Modlitwa o uzdrowienie fizyczne. 21.06.2010

Modlitwa o uwolnienie. 28.06.2010

Dlaczego nie wszyscy są uzdrawiani?

Medycyna a Boże uzdrowienie.


Każde spotkanie składa się z krótkiej modlitwy wstępnej (ok. 15 min.), wykładu (do 45 min.) oraz warsztatów modlitewnych (ok. 45 min).
Spotkania odbywać się będą w miarę możliwości cotygodniowo, w dużej sali lub w kawiarni budynku kościoła ewangelicznego Spichlerz przy ul. Ostroroga 24 w Warszawie /wejście przez bramę przy serwisie Forda/.
Seminarium jest otwarte i bezpłatne. Prosimy o śledzenie informacji o datach kolejnych spotkań na http://www.spichlerz.pl/
 
Prowadzący: Sylwia i Rafał Mleczko, kontakt 0 603 863 888, 0519 117 160, sylwia.mleczko@wp.pl   

W kościele Spichlerz dostępne jest nagranie z pierwszej edycji Seminarium modlitwy o uzdrowienie (MP3 z nagraniem 9 spotkań w plastikowej okładce i z opisem za 15zł, w tańszej wersji bez opisu MP3 za 3zł, 1CD z 1 tematem 2zł). Pieniądze pozyskane w ten sposób przekazywane są wyłącznie na działalność kościoła. Informacje i zamówienia: strefadystrybucji@gmail.com i kom. 605-245-444 lub 888 479 397


Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto wierzy we mnie, ten także dokonywać będzie uczynków, które Ja czynię, i większe nad te czynić będzie; bo Ja idę do Ojca. I o cokolwiek prosić będziecie w imieniu moim, to uczynię, aby Ojciec był uwielbiony w Synu.
Jana 14, 12-13 (Biblia Warszawska)

Bóg w Słowach Biblii zapewnia, że każda choroba została unicestwiona i zniszczona na krzyżu Golgoty przez Jezusa. Mówi o tym fragment Bożego Słowa, w którym widzimy, że to Jezus dla naszego dobra został obarczony konsekwencjami naszych grzechów.
 
„Lecz On nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie,
A my mniemaliśmy, że jest zraniony przez Boga zbity i umęczony,
Lecz On zraniony jest za występki nasze, Starty za winy nasze,
Ukarany został dla naszego zbawienia, A Jego ranami jesteśmy uleczeni” (Iz 53,4-5)
 
Jezus przelał za nas swoją krew, która przez naszą wiarę i posłuszeństwo Bogu ma moc uzdrawiać z każdego nałogu i choroby. W kościele Spichlerz  przyjmujemy to Słowo obietnicy Bożej i modlimy się o uwolnienie ludzi z wszelkich nałogów i uzależnień, z problemów, depresji, z nieuleczalnych chorób, bezdomności etc. Możemy opowiedzieć wiele świadectw tego, jak Jezus przyznał się do prawdziwości swoich Słów i uzdrowił pragnących Jego dotknięcia.
Jeżeli potrzebujesz modlitwy o wyjście z nałogu, choroby czy innych trudnych sytuacji życiowych, skontaktuj się z nami lub przyjdź na nabożeństwo, które odbywa się w każdą środę o godz. 19.00 i w niedzielę o godz. 10.0. Bożą wolą jest dać Ci radość i szczęście w życiu. Jezus ma realną moc pomóc Ci w Twoim problemie. 

Tematy i daty spotkań 1 edycji seminarium modlitwy o uzdrowienie:
 
1.       Uzdrowienie w Biblii. Czy Bóg chce uzdrawiać? Wtorek 1.12.2009
                    relacja z seminarium http://www.spichlerz.org/pl/shownews,398.html
2.       Rola wiary i autorytetu w modlitwie o uzdrowienie. Wtorek 8.12.2009
                     relacja z seminarium http://www.spichlerz.org/pl/shownews,406.html
3.       "Schemat" modlitwy o uzdrowienie. Wtorek 15.12.2009
                      relacja z seminarium http://www.spichlerz.org/pl/shownews,420.html
4.       Modlitwa o uzdrowienie wewnętrzne (zranień, wspomnień, emocji) Wtorek 12.01.2010
                      relacja z seminarium http://www.spichlerz.org/pl/shownews,423.html
5.       Pokuta - uzdrowienie ducha. 
                      relacja z seminarium http://www.spichlerz.org/pl/shownews,425.html
6.       Modlitwa o uzdrowienie fizyczne. 02.02.2010
                      relacja z seminarium http://www.spichlerz.org/pl/shownews,426.html
7.       Modlitwa o uwolnienie. 09.02.2010
                      relacja z seminarium: http://www.spichlerz.org/pl/shownews,438.html
8.       Dlaczego nie wszyscy są uzdrawiani? 16.02 godz. 19.00 
                      relacja z seminarium: http://www.spichlerz.org/pl/shownews,437.html
9.       Medycyna, a Boże uzdrowienie. Wtorek 23.02 godz. 19.00
 

RELACJA Z PIERWSZEGO SEMINARIUM Z DNIA 01.12.2009

Tematem pierwszego spotkania Seminarium dotyczącego modlitwy o uzdrowienie (z 1.12.2009) było „Uzdrowienie w Biblii" oraz zagadnienie „Czy Bóg chce uzdrawiać?". Zasadniczym tematem misji i nauczania Jezusa było Boże królestwo. Jednakże określenie to należy rozumieć w sposób dynamiczny, nie zaś statyczny, jak to sugeruje polskie słowo „królestwo". Hebrajskie słowo malkuth sugeruje raczej „królowanie", „sprawowanie królewskiej władzy", „rządy", aniżeli dość enigmatyczne określenie „królestwo". Stąd, głoszenie królestwa Bożego przez Jezusa to po prostu nauczanie o Bożym pragnieniu, by to właśnie Bóg rządził, sprawował władzę, na ziemi, by to Jego wola wypełniała się na ziemi, tak jak w niebie (por. Mt 6, 10). Jezus to głosił, ale też i czynił, tzn. objawiał ową Bożą wolę, pokazywał, jak praktycznie realizuje się sprawowanie władzy, panowania Boga, tj. królestwo Boże. Tłumacząc uczniom Jana Chrzciciela, mówił: coście widzieli i słyszeli: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia i głusi słyszą; umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię (Łk 7, 22). Uzdrowienie Jest zatem przejawem Bożego królestwa (I), czy też mówiąc jaśniej Bożego królowania.

W opozycji do tak jasno wyrażonej przez Jezusa prawdy o Bożej woli uzdrowienia każdego człowieka, staje fałszywy obraz Boga (II). Jest to zespół różnych fałszywych przekonań, opartych na ludzkich wymysłach lub diabelskich kłamstwach dotyczących domniemanej woli Boga. Przeszkadza on w zobaczeniu w Bogu uzdrowiciela, uniemożliwia zwrócenie się do Boga o pomoc i tym samym przyjęcie Bożego uzdrowienia. Przykładem takiej fałszywej idei może być na przykład przekonanie o tym, iż Bóg zsyła na ludzi choroby, by ich czegoś nauczyć. Ciekawe, który rodzić pragnąłby pouczyć swoje dziecko o różnych życiowych prawach, porażając je trądem, złośliwym nowotworem, bezpłodnością czy ślepotą...

Wchodząc na drogę uczenia się modlitwy o uzdrowienie warto uświadomić sobie, iż istnieją Boże prawa, których spełnienie jest niezbędne, by nastąpiło uzdrowienie (III). Czy ktoś wykrzykuje: Elektryczności, prądzie wejdź do mojego żelazka? Przyjmuję przez wiarę, że już płynie prąd w moim żelazku! Czy też raczej umieszcza wtyczkę w gnieździe elektrycznym i prąd po prostu płynie? Czy możliwe jest, by w Polsce kwiat zakwitnął na dworze w środku zimy? Jednak  jeśli zrozumiemy i zastosujemy stworzone przez Boga prawa, będzie to możliwe. Jeśli zbudujemy foliowy lub szklany namiot, zapewnimy odpowiednią temperaturę, dostęp wody i światła - kwiat zakwitnie. Okazuje się, że w roślinie jest o wiele większy potencjał do zakwitnięcia, niż powszechnie się przyjmuje. Podobnie jak w każdym gniazdku, w każdym budynku, mieście i wiosce płynie prąd, podobnie, niejako na wyciągnięcie ręki jest uzdrawiająca Boża obecność, trzeba tylko umieć się do Niej podłączyć. W analogiczny sposób Duch Święty, który jest w nas - mówi do nas. Nie jest to jednak oczywiste, narzucające się. Musimy „nastroić się", by Go usłyszeć.

Jak roślina ma olbrzymi potencjał zakwitnięcia - praktycznie zakwita natychmiast, jeśli tylko spełnione są określone warunki - następuje uzdrowienie. Jeśli ono nie następuje, problem jest po naszej stronie. Bóg jest gotów, tylko my usługujący, bądź mający przyjąć uzdrowienie, stwarzamy przeszkody, których czasem nawet nie jesteśmy świadomi.

Przykładem podstawowej zasady w służbie modlitwy o uzdrowienie jest miłość, która jest naturą Boga (por. 1 J 4, 8). Inną zasadą jest Boże prowadzenie, bycie prowadzonym Duchem Świętym (IV). Jezus mówił: nie może Syn sam od siebie nic czynić, tylko to, co widzi, że Ojciec czyni; co bowiem On czyni, to samo i Syn czyni (J 5, 19). To Bóg uzdrawia, my jesteśmy narzędziami, kanałem, przez które spływa Boże uzdrowienie. Życie, które jest w nas ożywia i uzdrawia innych. Jest to Boże życie, nie jest to moc właściwa ludziom. To Bóg jest inspiratorem i sprawcą uzdrowienia, my jesteśmy tymi, którzy przez swoją dyspozycyjność umożliwiają Mu spełnienie Jego woli.

Uczenie się modlitwy o uzdrowienie, jak każda nauka nie jest wolna od porażek, jednakże im więcej będziemy modlić się za chorych, tym bardziej nasze modlitwy będą trafne i skuteczne. Trzeba jednak zaakceptować fakt, iż jesteśmy omylni i będziemy popełniać błędy (V) opacznie odczytując Boże prowadzenie. Ewangelie pełne są opisów korekty, a nawet naganny jaką Jezus stosuje wobec uczniów. Jezus na przykład unosi się na uczniów, kiedy dowiaduje się, że nie potrafili wypędzić demona (stąd wniosek, że oni powinni byli umieć tego dokonać). Mówił do uczniów: O rodzie niewierzący i przewrotny, jak długo mam być z wami i mam was znosić? (Łk 9, 41). Korygował ich, a czasem nawet gromił (w. 55), a to wszystko po to, by ich wykształcić. Jezus posyłał uczniów z misją, dawał im przestrzeń do błędów i pomyłek. Współczesne szkolnictwo kształtuje w nas przekonanie, że popełnieniu błędu dyskwalifikuje. Za błędy otrzymujemy złe oceny, chcemy ich zatem za wszelką cenę uniknąć. Tymczasem w temacie Bożego uzdrowienia jest dokładnie tak jak w życiu - uczymy się na swoich lub cudzych błędach, rozwijamy się, dokonujemy postępu pozostawiając sobie przestrzeń na pomyłki i błędy. Znany jest przykład Tomasza Edisona, który wynalazł żarówkę po ok. 6000 nieudanych, czy też mniej lub bardziej udanych próbach.

Nasze pierwsze warsztaty modlitewne koncentrowały się na ćwiczeniu słuchania Boga. Jak uczniowie Jezusa, mieliśmy w tym zakresie zwycięstwa i porażki.

Pierwsze spotkanie seminarium modlitwy o uzdrowienie zakończyło się modlitwą za brata, który o nią poprosił, gdyż miał silne bóle głowy. Po kilku minutach modlitwy objawy ustąpiły i nie było nawrotów, a brat doświadczył miłości Boga, która uzdrawia. Niech będzie Bóg uwielbiony!

RELACJA Z DRUGIEGO SEMINARIUM
Tematem drugiego spotkania (15.12.2009) Seminarium modlitwy o uzdrowienie była Rola wiary i autorytetu w modlitwie o uzdrowienie. Nie zastanawialiśmy się nad wiarą, rozumianą jako ta, która łączy nas ze zbawczym dziełem Jezusa. Nie myśleliśmy o wierze w dogmaty, ani rozumianej jako wierność w służbie. Badaliśmy Słowo Boże, by poznać istotne cechy wiary w procesie uzdrowienia. Taka wiara oznacza przede wszystkim dyspozycyjność, dostępność wobec Boga, który chce się nami posłużyć. Kluczowym fragmentem Pisma Świętego był fragment Dz 3, 1-8: A Piotr i Jan wstępowali do świątyni w godzinie modlitwy, o dziewiątej. I niesiono pewnego męża, chromego od urodzenia, którego sadzano codziennie przy bramie świątyni, zwanej Piękną, aby prosił wchodzących do świątyni o jałmużnę; ten, ujrzawszy Piotra i Jana, gdy mieli wejść do świątyni, prosił o jałmużnę. A Piotr wraz z Janem, wpatrzywszy się uważnie w niego rzekł: Spójrz na nas. On zaś spojrzał na nich uważnie, spodziewając się, że od nich coś otrzyma. I rzekł Piotr: Srebra i złota nie mam, lecz co mam, to ci daję: W imieniu Jezusa Chrystusa Nazareńskiego, chodź! I ująwszy go za prawą rękę, podniósł go; natychmiast też wzmocniły się nogi jego i kostki, i zerwawszy się, stanął i chodził, i wszedł z nimi do świątyni, przechadzając się i podskakując, i chwaląc Boga.

Piotr i Jan byli dyspozycyjni, wrażliwi na Boży głos i gotowi służyć zgodnie z Bożym prowadzeniem. Byli posłuszni Bogu, który do nich mówił oraz gotowi do ryzyka, by odczytać i wykonać Jego wolę. Cechowała ich prostota i autentyczność, co znajduje wyraz w stwierdzeniu Piotra: Mężowie izraelscy, dlaczego się temu dziwicie i dlaczego się nam tak uważnie przypatrujecie, jakbyśmy to własną mocą albo pobożnością sprawili, że on chodzi? (Dz 3, 12). To nie moc ani pobożność uczniów dokonała cudu, ale Jezus Chrystus, który posłużył się ich posłuszeństwem, gotowością to pokornej służby: Sługami nieużytecznymi jesteśmy, bo co winniśmy byli uczynić, uczyniliśmy (Łk 17, 10b).

Jezus uczniom dał (...) moc i władzę nad wszystkimi demonami i moc uzdrawiania chorób (Łk 9, 1) Moc (gr. dynamis) to siła, zdolność, zaś władza (gr. exousia) to autorytet, prawo. Potrzebujemy połączenia mocy i autorytetu, by skutecznie posługiwać modlitwą. Autorytet mamy w Jezusie, dokonujemy uzdrowienia w Jego Imię, przez Jego władzę. Nie wystarczy jednak sam w sobie autorytet. Należy go zacząć używać. Moc jednak, siłę do jego wykonywania zdobywamy, kiedy zaczynamy służyć modlitwą z małymi (albo żadnymi), a potem coraz to lepszymi skutkami. Czasami możemy być wzmocnieni modlitwą pastora, lidera, ale nie zmienia to zasady, tego sekretu Królestwa, że im więcej sam się modlisz za chorych, tym bardziej skuteczna będzie twoja modlitwa.

Mk 9, 17b-19: Nauczycielu, przyprowadziłem do ciebie syna mego, który ma ducha niemego. A ten, gdziekolwiek go pochwyci, szarpie nim, a on pieni się i zgrzyta zębami i drętwieje; i mówiłem uczniom twoim, aby go wygnali, ale nie mogli. A On im odrzekł, mówiąc: O rodzie bez wiary! Jak długo będę z wami? Dokąd będę was znosił? Przywiedźcie go do mnie!

W powyższym fragmencie Jezus wyraża irytację, iż uczniowie nie potrafili wypędzić demona. W domyśle chodzi o to, że oni powinni byli umieć tego dokonać. Często okazuje się, że mimo naszych szczerych chęci, nawet najlepsze, co potrafimy zrobić nie wystarczy, by wypełnić dzieło Jezusa. Musimy się nauczyć to robić, co robił Jezus. Musimy umieć czynić dzieła Boże. Jest tylko jeden sposób, by się tego nauczyć - trzeba zacząć to robić.

RELACJA Z TRZECIEGO SEMINARIUM (15.12.2009 r.)

Omawianym zagadnieniem na trzecim spotkaniu seminarium modlitwy o uzdrowienie był model modlitwy o uzdrownienie. Mówiliśmy o zasadach, wartościach, praktycznych czynnościach dotyczących modlitwy, a wreszcie zastanawialiśmy się czy można mówić o pewnym "schemacie" modlitwy o uzdrowienie.

Jedną z naczelnych zasad w modlitwie o uzdrowienie to ta, iż (1) Bóg chce uzdrawiać chorych dzisiaj. Widzimy, że Jezus wyposaża i wysyła swoich uczniów: I przywołał dwunastu uczniów swoich, i dał im moc nad duchami nieczystymi, aby je wyganiali i aby uzdrawiali wszelką chorobę i wszelką niemoc. (Mt 10, 1) Kolejną zasadą jest (2) znaczenie modlitwy we wspólnocie: Usługujcie drugim tym darem łaski, jaki każdy otrzymał, jako dobrzy szafarze rozlicznej łaski Bożej. (1 P 4, 10)
W modlitwie wspólnotowej następuje pomnożenie duchowej mocy. Wspólnota stanowi dobre środowisko do uzdrawiania i uczenia się, a także chroni przed zbyt wysokim mniemaniem o sobie w przypadku skuteczości modlitwy. W przypadku trudności jest lepszy wgląd w daną sytuację i zawsze są świadkowie, co zabezpiecza osobę modlącą się. Kolejną zasadą jest ta, iż (3) nasze zaufanie do Boga i wiarę okazuje się przez działanie, a nie przez choćby najpobożniejsze "nic nierobienie". Pan powiedział: weźmiecie moc Ducha Świętego, kiedy zstąpi na was, i będziecie mi świadkami (por. Dz 1, 8). Istotną zasadę stanowi (4) znaczenie pełnych miłości relacji z naszymi braćmi i siostrami. Zdrowie, wspierające relacje międzyosobowe z braćmi i siostrami w Chrystusie są zarówno celem, jak i sprzyjającym środowiskiem uzdrawiania.
Miłość niech będzie nieobłudna. Brzydźcie się złem, trzymajcie się dobrego. Miłością braterską jedni drugich miłujcie, wyprzedzajcie się wzajemnie w okazywaniu szacunku. (Rz 12, 9-10)
Ważną zasadę stanowi przeświadczenie, że (5) Bóg chce uzdrowić całą osobę, a nie tyko jakiś aspekt życia osoby oraz świadomość, że (6) modlimy się za osobę, zatem zachowujemy szacunek, należną dyskrecję, respektujemy godność, prezentujemy delikatność i kulturę.

Po zasadach, zastanawialiśmy się nad tym, co jest istotne, co stanowi wartość w modlitwie o uzdrowienie.

Pozdstawową wartością jest troska o (1) środowisko uzdrowienia. Kiedy jest obecny Duch Święty oraz ludzie są pełni wiary w Boga dokonującego uzdrowienia, uzdrowienie często ma miejsce.
Tu klasycznym tekstem jest Mk 5, 35-42: A gdy jeszcze mówił, nadeszli domownicy przełożonego synagogi i donieśli: Córka twoja umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?  Ale Jezus, usłyszawszy, co mówili, rzekł do przełożonego synagogi: Nie bój się, tylko wierz! I nie pozwolił nikomu iść z sobą, z wyjątkiem Piotra i Jakuba, i Jana, brata Jakuba. I przyszli do domu przełożonego synagogi, gdzie ujrzał zamieszanie i płaczących, i wielce zawodzących. A wszedłszy, rzekł im: Czemu czynicie zgiełk i płaczecie? Dziecię nie umarło, ale śpi. I wyśmiali go. Ale On, usunąwszy wszystkich, wziął z sobą ojca i matkę dziecięcia i tych, którzy z nim byli, i wszedł tam, gdzie leżało dziecię. I ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł jej: Talita kumi! Co znaczy: Dziewczynko, mówię ci, wstań. I zaraz dziewczynka wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I wpadli w wielkie osłupienie i zachwyt. I przykazał im usilnie, aby się o tym nikt nie dowiedział. I powiedział, aby jej dano jeść.

Troska o środowisko uzdrowienia oznacza szukanie wiary: w sobie samym (czyli w posługującym), w osobie, za którą się modlimy, wreszcie w świadkach. Jeśli nikt nie ma wiary, proś Boga o wiarę. Nigdy nikogo nie obwiniaj. Jedno uzdrowienie jest często „trampoliną" dla innych. Wiara wzrasta po pierwszym uzdrowieniu. Warto pamiętać, że uwielbienie powoduje wzrost wiary. Choć, nie uwielbiamy Boga po to, by uzdrawiał, ale dlatego że jest on Bogiem. Zapraszamy Ducha Świętego. Jesteśmy wtedy bardziej wrażliwi duchowo i odczuwamy Jego obecność. Warto też odprężyć się, zreleksować i pozbyć się emocjonalnego napięcia. Ekspresja emocjonalna jest naturalnym produktem ubocznym uzdrawiania, a nie „złą reakcją". Emocjonalnie obciążona atmosfera nie jest tożsama z wiarą i często sprzeciwia się Bożemu uzdrowieniu.

Wartością w modlitwie o uzdrowienie jest świadomość, iż (2) skuteczność modlitwy wzrasta w czasie i wskutek podejmowanych kolejnych modlitw. Pierwsze samodzielne doświadczenia modlitwy o uzdrowienie są zwykle kłopotliwe, ale z czasem przynoszą radość. Podobnie jak uczenie dziecka jazdy na rowerze. Upadki nie powodują rezygnacji. Wręcz przybliżają jazdę płynną i bezpieczną. Kolejną wartością jest (3) uczenie innych podczas gdy modlimy się za chorych. Apostoł Paweł mówi o właściwym wyposażeniu Kościoła, by Ciało Chrystusa było takie, jakie powinno być: On ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a innych pasterzami i nauczycielami, aby przygotować świętych do dzieła posługiwania, do budowania ciała Chrystusowego, aż dojdziemy wszyscy do jedności wiary i poznania Syna Bożego, do męskiej doskonałości, i dorośniemy do wymiarów pełni Chrystusowej, abyśmy już nie byli dziećmi, (...), lecz abyśmy, będąc szczerymi w miłości, wzrastali pod każdym względem w niego, który jest Głową, w Chrystusa, z którego całe ciało spojone i związane przez wszystkie wzajemnie się zasilające stawy, według zgodnego z przeznaczeniem działania każdego poszczególnego członka, rośnie i buduje siebie samo w miłości. (por. Ef 4, 11-16). Zbyt często liderzy, usługujący mają poczucie, że są niedoskonali i brak im sukcesów. Jeśli będą czekać na dojrzałość, mają bardzo mało do zaoferowania lub mogą się nie doczekać. Niektórzy może boją się, że stracą, „rozdadzą" własną posługę, zlecając, ucząc uzdrawiaia innych. Jednak w Krolestwie Bożym jest dokładnie odwrotnie niż w świecie. Im bardziej „rozdajemy" swoją służbę, tym bardziej ona umacnia się i wzrasta w myśl zasady Królestwa: dawajcie, a będzie wam dane (Łk 6, 38) Kolejną wartością jest przekonanie, że (4) modlenie się o uzdrowienie ma być moim stylem życia. Założenie jest takie jak przy ewangelizacji: Bóg chce, aby każdy był zbawiony i ... uzdrowiony. Naszym zadaniem jest modlić się za chorych, Bożym uzdrawiać. Nie jest to moją klęską, gdy ktoś nie jest uzdrowiony, bo to Bóg uzdrawia. A jeśli jest uzdrowienie, to nie jest do końca nasz sukces tylko Boga, bo to On uzdrawia, a nie ty.

Na seminarium mówilismy o czynnościach jakie następują podczas modlitwy o uzdrownienie. Jest to (1) słuchanie, czyli otwarcie się na Ducha Świętego, wyzbycie się własnych myśli i wyobrażeń i przyjęcie Jego prowadzenia i mocy. Niektorzy chcieliby jednego schematu do każdej modlitwy, tymczasem uzdrowienie jest Bożym darem. Do nas należy słuchać Go i wypełnić Jego Słowo. „Panie, co chcesz teraz uczynić? Jak powinienem się modlić?" Kolejną czynnoscią jest (2) patrzenie, gdyż podczas modlitwy Duch Święty zstępuje na ludzi. Następuje płacz, krzyki, żwiołowe uwielbienie, trzęsienie się, drżenie, skręcanie, wykrzywianie ciała, upadek, śmiech, podskakiwanie, pocenie się, gęsia skórka. Z zasem uczymy się, co oznaczają te fenomeny. Istotną czynnoscią jest oczywiście (3) mówienie. Uczymy się wypowiadać słowa pełne miłości i szacunku, dające poczucie bezpieczeństwa. Czasem potrzeba treningu, bo nasza historia życia (np. brak przykładu w domu, patologie, itd.) może sprawić, że będzie to dla nas trudne. Mowimy, bo oczywiscie modlimy się. W Biblii wielu jest uzdrowionych przez rozkaz, np. w imię Jezusa Nazarejczka chodź! (por. Dz 3, 6), przez oznajmienie: rzekł mu Piotr: Eneaszu, uzdrawia cię Jezus Chrystus; wstań i pościel sobie łoże. I zaraz wstał (por. Dz 9, 33), przez modlitwę prośby: A Piotr, usunąwszy wszystkich, padł na kolana i modlił się; potem zwrócił się do ciała... (por. Dz 9, 40), przez polecenie wykonania czyności: Idź i obmyj się w sadzawce Syloe (por. J 9, 7). W czasie modlitwy mówimy, bo objaśniamy uzdrowienie w sposób budzący wiarę w tych, za których się modlimy, mówiąc np. o Syrofenicjance, gdzie Jezus porównuje uzdrowienie do chleba dla dzieci. Czy jesteś dzieckiem Bożym? (por. Mk 7, 27) Uczymy się przekazać słowa współczucia i pociechy, gdy ktoś nie jest uzdrowiony: „Kocham Cię, i Bóg Cię bardzo kocha, przykro mi, że nie jesteś od razu uzdrowiony. Może pomodlimy się następnym razem?".Po modlitwie udzielamy wskazówek, by kontaktowali się ze swoim lekarzem lub psychologiem i powiedzieli o uzdrowieniu. Ważne, by zaangażowali się w życie wspólnoty chrześcijańskiej celem otrzymania wsparcia i opieki. W czasie modlitwy o uzdrownienie ważny jest (4) dotyk, który jest znakiem i „kanałem" uzdrowienia i mocy. A gdy słońce zachodziło, wszyscy, którzy mieli u siebie chorych, złożonych różnymi chorobami, przyprowadzali ich do niego. On zaś kładł na każdego z nich ręce i uzdrawiał ich. (Łk 4, 40).

Co do charakterystyki osób posługujących w uzdrowieniu: Należy mieć wiarę w uzdrowienie. Nie musi być wielka, Bóg może posłużyć się taką, jak jest. Będzie rosła. Ważne jest otwarcie się na Bożą moc uzdrowienia. Wierzysz, że Bóg uzdrawia, ale czy wierzysz, że Bóg może i chce uzdrawiać przez Ciebie? Dary duchowe nie są dostępne dojrzałym, ale chętnym. Charakter nie jest elementem decydującym, ale jest czynnikiem wzmacniającym, tj. może pomagać lub przeszkadzać w posłudze. Usługujący jest świadomy, że to Bóg a nie on sam jest źródłem uzdrowienia. Bóg daje dary słowa: mądrości (wgląd w daną sytuację), poznania (objawienie faktów), rozróżniania duchów, inspiracje - strumienie myśli, sny i wizje, wrażenia, wersety z Pisma Świętego, wrażenia bólu w ciele jako wskazówki. Daje też dary mocy: wiara, cuda, uzdrawianie.

Mówiąc o modlitwie o uzdrowienie proponujemy pewien ogólny schemat:

   1. Wywiad. Gdzie boli?
Rozmawiamy, słuchamy na poziome naturalnym i nadnaturalnym. Nie jest to wywiad medyczny.

   2. Diagnoza. Dlaczego ta osoba znajduje się w takim stanie?
Co jest przyczyną? Nieprzebaczenie, grzech, zranienie, duch nieczysty? Rzadko osoba wie o prawdziwej przyczynie.

   3. Wybór rodzaju modlitwy. Jaki rodzaj modlitwy jest potrzebny? Co Bóg pragnie uczynić teraz dla tej właśnie osoby?
Zakładamy, że Bóg chce uzdrowić, ale nie zakładamy, że koniecznie teraz.
Modlitwa w językach to nastawienie duchowej anteny.

   4. Modlitwa. Jak skuteczna jest modlitwa?
Modlimy się na głos, entuzjastycznie i prosto. Nakładamy ręce. Mamy otwarte oczy. Przerywamy, pytamy, co czuje osoba omadlana. Troszczymy się o godność.
Na początku zapraszamy Ducha Świętego.

   5. Wskazówki po modlitwie. Co należy robić, by utrzymać uzdrowienie? Co powinna robić osoba, która nie uzyskała pełnego uzdrowienia?
Nie grzeszyć, nie postępować wg ciała, czytanie Słowa Bożego, modlitwa, dobre uczynki, udział w życiu wspólnoty chrześcijańskiej.
 
Opr. Rafał Mleczko 
Źródło: Wimber J., Uzdrawianie z mocą, Wrocław 1993, ss. 183-251.


RELACJA Z CZWARTEGO SEMINARIUM Z DNIA 12.02.2010

UZDROWIENIE WEWNĘTRZNE
I.    Cztery rodzaje uzdrowienia

Jako ludzie mamy tendencję do myślenia schematycznego i upraszczania. Bierzemy coś z naszego ograniczonego doświadczenia i próbujemy stosować do każdej sytuacji, problemu.
Przykład: często wierzymy, że rozwiązanie problemu zależy od woli zainteresowanego, np. alkoholikowi mówi się: „NIE PIJ!" i myślimy, że wystarczy, że podjemie on decyzję o zerwaniu z nałogiem. Tymczasem, tak to najczęściej nie działa.

Istnieją 4 rodzaje uzdrowienia, które dotyczą 4 różnych rodzajów dolegliwości, powodowanych z kolei przez 4 różne przyczyny.

Zatem istnieją cztery rodzaje modlitwy o uzdrowienie:
1.    modlitwa o uzdrowienie ducha, pokuta za grzech
2.    modlitwa o uzdrowienie wewnętrzne - dot. problemów emocjonalnych
3.    modlitwa o uzdrowienie fizyczne - dot. choroby ciała
4.    modlitwa o uwolnienie - od wpływów demonicznych

Musimy umieć je odróżniać, by być skutecznym i nie ranić osób, które proszą o modlitwę. Np. ktoś, kto słyszał o wypędzaniu demonów, będzie chciał je wyganiać stamtąd, gdzie ich nie ma, zamiast modlić się o uzdrowienie wewnętrzne lub fizyczne.
Niektóre problemy psychologiczne mogą być powodowane przed demony, jednakże większość ma przyczyny naturalne, tj. tyczące się zranień z przeszłości, doświadczenia odrzucenia w życiu.

Są zatem trzy rodzaje dolegliwości, powodowane przez 3 rodzaje przyczyn:
1.    Choroba ducha - powodowana przez nasz osobisty grzech i grzechy popełniane przeciwko nam
2.    Choroba emocjonalna - powodowana przez emocjonalne zranienia w przeszłości
3.    Choroba fizyczna w ciele - powodowana przez chorobę i wypadki
Dodatkowo, każda z powyższych chorób może być powodowana przez opresję demoniczną.

Często jako usługujący nie jesteśmy specjalistami w każdej z tych dziedzin modlitwy, ktoś skuteczniej działa w jednej dziedzinie, niż ktoś inny. Warto skierować osobę do kogoś, kto pomoże najlepiej.
Niektórzy mogą potrzebować modlitwy w kilku obszarach, a nawet w każdym. Dlatego najlepiej modlić się w zespole, gdzie przypuszczalnie różne osoby mają różne obdarowanie w różnych dziedzinach modlitwy.

II.    MODLITWA O UZDROWIENIE WEWNĘTRZNE

Rz 7, 15 Albowiem nie rozeznaję się w tym, co czynię; gdyż nie to czynię, co chcę, ale czego nienawidzę, to czynię.
Istnieją problemy emocjonalne poza możliwością uleczenia siłą woli. Nie wystarczy chęć zmiany, nie wystarczy nasza wola i osobista modlitwa, by zostać uzdrowionym wewnętrznie, przestać się martwić, zerwać z jakimiś grzechami, przebaczyć naszym oprawcom itp.

Należy być świadomym, że rozmowa z poranioną osobą daje tylko krótkotrwałe pocieszenie. Dlatego większość terapii psychologicznych czy psychiatrycznych jest mało skuteczna. Nie znaczy to, że odradzamy korzystanie z takiej pomocy. Mówimy raczej, że często bardziej potrzebne jest połączenie rozmowy, okazanie zrozumienia i współczucia z modlitwą. Jezus, który działa ponad czasem, może uleczyć rany z przeszłości na modlitwie.

Pamiętajmy, że jako chrześcijanie musimy być świadomi, że wielu ludzi tak naprawdę cierpi przez własne grzechy i przez konsekwencje grzechów innych ludzi popełnianych przeciwko nim oraz z powodu tego, że żyjemy w grzesznym świecie. Duchowe problemy należy więc rozwiązywac w duchowy sposób, zgodnie z duchowymi zasadami przedstawionymi w Piśmie Świętym tj. w Biblii.

Podstawowym celem uzdrowienia wewnętrznego jest:
1 - uzdrowienie wspomnień przez Jezusa
2 - wypełnienie Bożą miłością


Brak uzdrowienia
Jeżeli po modlitwie uzdrowienie nie następuje, przyczyny mogą być następujące:
- potrzeba pokuty, przebaczenia innym
- nieodkrycie istoty problemu
- potrzeba uwolnienia od demonów

Gdy nie następuje uzdrowienie, poraniona osoba, myśli, że to jej wina, że Bóg jej nie kocha. Wielu ludzi ma depresję, brak chęci życia, jest przygnębionych, zestresowanych, ma kompleksy, lęki. To nie jest zgodne z wolą Bożą.
Bóg chce byśmy:
- żyli w pokoju i radości
- czuli się kochani przez Niego
- mieli dobre relacje z innymi
Trzeba to wytłumaczyć poranionej osobie i modlić się o to, by w to uwierzyła, by to poczuła.

III.    Kiedy się modlić o uzdrowienie wewnętrzne
- gdy widzimy, że ktoś nie radzi sobie z emocjami, ze zranieniami, wspomnieniami


IV.    CZYM JEST UZDROWIENIE WEWNĘTRZNE

Na modlitwie, prosimy Jezusa,
1)    by pomógł nam zrozumieć nasz problem i wrócił do momentu, gdy zranienie miało miejsce
2)    i uwolnił daną osobę od teraźniejszych konsekwencji tego wydarzenia.

Musimy być pewni, że Bóg chce uzdrawiać naszą psychikę i emocje:
Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie. (29) Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. (30) Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie. (Mt 11, 28)

Źródła zranień:
Zranienia mogą być
a) świadome
b) i podświadome,
c) z wczesnego dzieciństwa,
d) a nawet z łona matki!

Jeśli ktoś jest niechcianym dzieckiem lub poczętym w grzechu lub rodzice myśleli o aborcji lub matka przeżywała w ciąży jakieś stresy, chorowała lub grzeszyła, wszystko to wpłynęło na psychikę dziecka.
Jeśli ktoś od zawsze czuł, że nie zasługuje na miłość, czuł się niekochany, bezwartościowy, to jego zranienia najprawdopodobniej powstały już w łonie matki lub we wczesnym dzieciństwie, na długo przed tym, kiedy mógł sam podejmować jakiekolwiek decyzje.


V.    Przygotowanie do modlitwy - elementy wstępne.

Osoba usługująca powinna być delikatna. Często poranione osoby wstydzą się problemów, z którymi przychodzą. Często są to osoby bardzo pokrzywdzone, upokorzone, wykorzystywane seksualnie czy w inny sposób zniszczone.

Dobrze by było, gdyby osoba potrzebująca uzdrowienia miała wpływ na wybór osoby, która się będzie za nią modliła. Potrzebna jest bowiem atmosfera zaufania. W modlitwie powinna wziąć udział jak najmniejsza liczba osób. Konieczne jest zachowanie dyskrecji i nieujawnianie faktów z życia danej osoby.
Znakiem tego, że możesz być wezwany do modlitwy o uzdrowienie może być fakt, iż wzbudziłeś zaufanie i dana osoba przychodzi do ciebie i zwierza się z tych momentów swojego życia, które są problemem.

Tak jak np. w modlitwie o uzdrowienie fizyczne próbujemy wzbudzić podczas modlitwy wstawiennieczej wiarę w osobie omadlanej, tak w modlitwie o uzdr. wewnętrzne zakładaj, że cała wiara w uzdrowieniu ma pochodzić od ciebie. Nie wymagaj wiary, bo zraniona osoba zwykle nie ma wiary lub ma w pewien sposób przytępione emocje, postrzeganie świata (np. z podowu depresji). Nie oskarżaj o brak wiary i nie wywieraj presji!

Potrzeba czasu, min. 20 min, optymalnie 1 godzina, gdzie 45 to czas rozmowy i 15 min. modlitwy.

Często w czasie modlitwy ma miejsce tzw. spoczynek w Duchu Świętym tj. osuwanie się bezwładne na podłogę, co wygląda jak omdlenie, a potem zapadnięcie w sen. Często osoba zachowuje jednak świadomośc, ale nie może się poruszać, tak jakby przygnieciona z powodu Bożej uzdrawiającej i uwalniającej mocy działającej w niej w tym czasie. Podczas spoczynku Bóg może objawiać różne rzeczy i uzdrawiać. Jest to zjawisko opisane w Biblii. Z boku wygląda dziwnie, gdy ktoś widzi to pierwszy raz, ale nie ma żadnego powodu do niepokoju. Bóg działa w różny, zaskakujący dla ludzi sposób.

VI.    DOJŚCIE DO SEDNA PROBLEMU

Są 2 pytania, którą zwykle pomagają dojść do sedna problemu.
1.    Kiedy to wszystko się zaczęło?

Warto zadać pytanie pomocnicze: Czy miałeś szczęśliwe dzieciństwo?

2.    Czy wiesz, co spowodowało problemy?


Tu może najczęściej ukazać się problem:
- odrzucenia
- zerwanych relacji
Istotne są zwłaszcza relacje z rodzicami. Ważne czy odczuwaliśmy miłość rodziców. Jeśli nie, jeśli było brak tej miłości, często osoba niesie ten bagaż w życiu. Brak przytulenia, brak uwagi, surowe kary, przedwczesna śmierć rodzica, rozwód rodziców, porzucenie, oddanie na wychowanie komuś z rodziny, oddanie do domu dziecka itp., to wszystko rzutuje na obraz samego siebie, innych, spojrzenie na sens życia.

Czasem osoba nie jest świadoma przyczyn problemu, dlatego zapraszamy Jezusa, by wkroczył w przeszłość (w maksymalnie obrazowy sposób) i dotknął każdej zranionej emocji. Jeśli problem dotyczy dzieciństwa, modlimy się jakby w dziecięcy sposób. (Mówimy na przykład: wyobraź sobie, że Bóg Cie tuli, kołysze, bierze w ramiona, bierze na kolana, mówi, że Cię kocha).

Warto czasem „usunąć się" tj. poprosić Jezusa, by to On sam działał na modlitwie i tak jakby wszedł do historii życia osoby. Warto chwilę trwać w ciszy, słuchać podpowiedzi Ducha Świętego.
Jezus jako Pan czasu może dotknąć przeszłości i uzdrowić stare rany, wypełnić miłością.
Modlimy się z dorosłymi, a te rany mają przyczynę w dziecku, musimy to zrozumieć i uzdrawiać tak jakby dziecko w tej osobie.

Po modlitwie o uzdrowienie ran z przeszłości modlimy się o ty, by Jezus wypełnił pustkę braku miłości w człowieku.

Zatem:
- prosimy, by usunął negatywne skutki
- prosimy, by wypełnił pustki miłością

Jeśli osoba nie czuje Bożej miłości, prosimy Jezusa, by przemówił do serca i głębi ducha tej osoby i w duchu dał odczuć tę miłość.
By Bóg Ojciec posadził dziecko na kolanach i czytał bajeczki i przytulał.

Musimy zostawić osobę z przekonaniem, że jest wartościowa, zasługuje na szczęście, pokój, radość, miłość Bożą i ludzką.

Miłością wieczną umiłowałem cię, dlatego tak długo okazywałem ci łaskę. Jr 31, 3

Czy kobieta może zapomnieć o swoim niemowlęciu i nie zlitować się nad dziecięciem swojego łona? A choćby nawet one zapomniały, jednak Ja ciebie nie zapomnę. (16) Oto na moich dłoniach wyrysowałem cię, twoje mury stoją mi zawsze przed oczyma. Iz 49, 15-16

Dlatego że jesteś w moich oczach drogi, cenny i Ja cię miłuję, więc daję ludzi za ciebie i narody za twoje życie. Iz 43, 4

W miarę potrzeby dobrze jest umówić się na kolejne sesję lub przez jakiś czas upewniać się czy dana osoba czuje się lepiej czy też potrzebuje dalszej pomocy.

Opracowanie skryptu modlitwy o uzdrowienie wewnętrzne: Rafał i Sylwia Mleczko na podstawie własnych doświadczeń oraz książki John Wimber, „Uzdrawianie z mocą", Wrocław 1993 oraz Francis MacNutt „Healing", pierwsze wydanie 1974, 20 wydanie 2002 r., USA (wersja angielskojęzyczna)

Kolejne seminarium odbędzie się we wtorek 02.02 stycznia 2010 roku o godz. 19.00 w kościele Spichlerz, ul. Ostroroga 24, Warszawa. Zapraszamy serdecznie!

Czytaj więcej o seminariach modlitwy o uzdrowienie na http://www.spichlerz.org/pl/content,26.html  
Wszystkie wykłady są nagrywane. Zamówienia płyt z głoszeniami można składać na adres strefadystrybucji@gmail.com  

RELACJA Z PIĄTEGO SEMINARIUM Z DNIA 26.01.2010
Podczas seminarium nt. modlitwy o uzdrowienie dnia 26.01.2010 mówiliśmy o odpuszczeniu grzechów, tj. uzdrowieniu naszego ducha.

Znaczenie pokuty, wyznawania grzechów w procesie uzdrawiania

Pierwszy i najgłębszy poziom uzdrowienia przyniesiony przez Jezusa to przebaczenie naszych grzechów. Dzięki przebaczeniu grzechów, możliwe jest pojednanie z Bogiem i odnowienie relacji z Nim.
Człowiek jest intergralny, jest jednością poszczególnych sfer swego istnienia, które określamy jako ciało, dusza i duch. Duch to nasze sanktuarium, miejsce gdzie spotykamy się z Bogiem.
Stąd ma ogromne znaczenie prawda o naszej relacji z Bogiem i fakt czy jesteśmy pojednani z Nim, w jedności z Bogiem czy nie.

1 Kor 11, 29-32
(29) Albowiem kto je i pije niegodnie, nie rozróżniając ciała Pańskiego, sąd własny je i pije. (30) Dlatego jest między wami wielu chorych i słabych, a niemało zasnęło. (31) Bo gdybyśmy sami siebie osądzali, nie podlegalibyśmy sądowi. (32) Gdy zaś jesteśmy sądzeni przez Pana, znaczy to, że nas wychowuje, abyśmy wraz ze światem nie zostali potępieni.

Powinniśmy sobie wyznawać grzechy i modlić się za siebie wzajemnie.

Jk 5, 13-16
(13) Cierpi kto między wami? Niech się modli. Weseli się kto? Niech śpiewa pieśni. (14) Choruje kto między wami? Niech przywoła starszych zboru i niech się modlą nad nim, namaściwszy go oliwą w imieniu Pańskim. (15) A modlitwa płynąca z wiary uzdrowi chorego i Pan go podźwignie; jeżeli zaś dopuścił się grzechów, będą mu odpuszczone. (16) Wyznawajcie tedy grzechy jedni drugim i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego.


Choroba jest znakiem naszego oddzielenia od Boga.
UWAGA! Nie znaczy to, że zawsze każda choroba jest bezpośrednim skutkiem grzechów. Nigdy nie wyciągajmy takich wniosków, nie oskarżajmy ani nie upraszczajmy.
Np. Często mówimy o tym, że jesteśmy zbawieni, o modlitwie zbawienia, etc. Ale raczej prawidłowo należało by mówić, że jesteśmy odkupieni, a nasze zbawienie dokonuje się, jest procesem. Przymujemy je w ciągu całego naszego życia. Wchodzimy na drogę.

Myślimy, że jak jesteśmy „zbawieni", to mamy pełnię, wszystko wiemy, bo „znamy Boga". Prawda jest taka, że znając drogę Ewangelii, drogę zbawienia, wchodzimy na drogę prowadzącą do Niego, ale życie pokazuje, że jesteśmy w procesie - często dalej od Boga, niż bliżej. Okazuje się, że nawet jeżeli oddaliśmy życie Jezusowi, nadal grzeszymy, chorujemy, mamy problemy, ulegamy słabości.


Jezus uzdrawiając - przebaczał grzechy, jednał z Bogiem. Bywa, że przyczyną chorób fizycznych jest nasze oddzielenie od Boga, życie bez Boga.


Mk 2, 1-12
(1) I znowu, po kilku dniach, przyszedł do Kafarnaum i usłyszano, że jest w domu. (2) I zeszło się wielu, tak iż się i przed drzwiami już pomieścić nie mogli, a On głosił im słowo. (3) I przyszli do niego, niosąc paralityka, a dźwigało go czterech. (4) A gdy z powodu tłumu nie mogli do niego się zbliżyć, zdjęli dach nad miejscem, gdzie był, i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk. (5) A Jezus, ujrzawszy wiarę ich, rzekł paralitykowi: Synu, odpuszczone są grzechy twoje. (6) A byli tam niektórzy z uczonych w Piśmie; ci siedzieli i rozważali w sercach swoich: (7) Czemuż ten tak mówi? On bluźni. Któż może grzechy odpuszczać oprócz jednego, Boga? (8) A Jezus zaraz poznał w duchu swoim, że tak myślą w sobie, i rzekł im: Czemuż tak myślicie w sercach swoich? (9) Cóż jest łatwiej, rzec paralitykowi: Odpuszczone są ci grzechy, czy rzec: Wstań, weź łoże swoje i chodź? (10) Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma moc odpuszczać grzechy na ziemi, rzekł paralitykowi: (11) Tobie mówię: Wstań, weź łoże swoje i idź do domu swego. (12) I wstał, i zaraz wziął łoże, i wyszedł wobec wszystkich, tak iż się wszyscy zdumiewali i chwalili Boga, i mówili: Nigdyśmy nic podobnego nie widzieli.

Powinniśmy mieć czyste serce przed Bogiem, badać swe serce, uniżyć się, musimy być pokorni, wyzbyć się dumy (nie myśleć, że jesteśmy już wystarczająco dobrzy, sami z siebie święci). Naszym wzorem jest Jezus, mamy stać się takimi, jak On i do tego dążymy.
Często usprawiedliwiamy się oceniajac, że jakiś nasz grzech, jest mały. Gradacja grzechów, ich klasyfikacja, jest wynikiem naszego ludzkiego myślenia. Dla Boga każdy nasz grzech jest obrzydliwy.
Przykład:
Mt 5, 27-30
(27) Słyszeliście, iż powiedziano: Nie będziesz cudzołożył. (28) A Ja wam powiadam, że każdy kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim. (29) Jeśli tedy prawe oko twoje gorszy cię, wyłup je i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby całe ciało twoje miało pójść do piekła. (30) A jeśli prawa ręka twoja cię gorszy, odetnij ją i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby miało całe ciało twoje znaleźć się w piekle.

Uwaga - Bóg nie daje nikomu taryfy ulgowej.

Czasem w sposób mniej lub bardziej świadomy ściągamy na siebie przekleństwo przez nasze uczynki, grzechy. Grzesząc dajemy diabłu pozwolenie, by działał w naszym życiu.

Pwt (V Mojż.) 11, 26-28
(26) Oto ja kładę dziś przed wami błogosławieństwo i przekleństwo. (27) Błogosławieństwo, jeżeli będziecie słuchać przykazań Pana, Boga waszego, które ja wam dziś daję; (28) a przekleństwo, jeżeli nie będziecie słuchać przykazań Pana, Boga waszego, i zejdziecie z drogi, którą wam dziś wskazuję, i pójdziecie za innymi bogami, których nie znacie.


Musimy zerwać z grzechem i modlić się o Bożą pomoc, jeżeli siłą woli nie jesteśmy w stanie przestać sami popełniać jakiegoś grzechu.
Warto nawet wyrzucić przedmioty, które są grzeszne, które dostaliśmy w grzesznych relacjach, które nas zachęcają do grzechu (specyficzne upominki, przedmioty związane z okultyzmem).
Bywa, że sami siebie przeklinamy mówiąc np. „po moim trupie", „niech mnie szlag trafi", „ja oszaleję" itp. Czasem ktoś inny nas przeklina, źle nam życzy, rzuca na nas czary, modli się za nas w niewłaściwy sposób (np. kontrolująco, błagając Boga o spełnienie ich własnej woli) i na modlitwie musimy złamać moc tego przekleństwa.


Podczas modlitwy o uzdrowienie musimy słuchać Ducha Świętego. On może nam objawiać grzechy osoby, za którą się modlimy, by pomóc jej odnowić relację z Bogiem.

Częstym grzechem jest brak przebaczenia. Agresja, złość, żal, wściekłość - to grzeszne postawy, emocje. Prowadzą one do chorób ducha, duszy i ciała!


ZNACZENIE PRZEBACZENIA INNYM
Wraz z istotnym elementem, jakim jest nasze pojednanie z Bogiem, czyli nasza pokuta i przebaczenie naszych grzechów przez Boga, kluczową kwestią jest nasze przebaczenie innym.

Mk 11, 25-26
(25) A gdy stoicie i zanosicie modlitwy, odpuszczajcie, jeśli macie coś przeciwko komu, aby i Ojciec wasz, który jest w niebie, odpuścił wam wasze przewinienia. (26) Bo jeśli wy nie odpuścicie, i Ojciec wasz, który jest w niebie, nie odpuści przewinień waszych.


W naszej relacji z Bogiem kluczową kwestią jest PRZEPŁYW!!!
Bowiem, zasadą w Bożym Królestwie jest, iż przekazujemy dalej, co otrzymaliśmy, zaś aby otrzymać więcej - rozdajemy.
Dlatego większość naszych grzechów nie blokuje Bożego uzdrowienia w takim stopniu, w jakim blokuje je nasze nieprzebaczenie.

Boża zbawiająca, uzdrawiająca, przebaczająca miłość nie może przez nas przepływać, jeśli my nie jesteśmy gotowi by „przelewać" ją dalej na innych.


Łk 6, 36-45
(36) Bądźcie miłosierni, jak miłosierny jest Ojciec wasz. (37) I nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni, i nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni, odpuszczajcie, a dostąpicie odpuszczenia. (38) Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, potrzęsioną i przepełnioną dadzą w zanadrze wasze; albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą. (39) Opowiedział im też podobieństwo: Czy może ślepy ślepego prowadzić? Czy obaj nie wpadną do dołu? (40) Nie masz ucznia nad mistrza, ale należycie będzie przygotowany każdy, gdy będzie jak jego mistrz. (41) A dlaczego widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku własnym nie dostrzegasz? (42) Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim? Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego. (43) Nie ma bowiem drzewa dobrego, które by rodziło owoc zły, ani też drzewa złego, które by rodziło owoc dobry. (44) Każde bowiem drzewo poznaje się po jego owocu, bo nie zbierają z cierni fig ani winogron z głogu. (45) Człowiek dobry z dobrego skarbca serca wydobywa dobro, a zły ze złego wydobywa zło; albowiem z obfitości serca mówią usta jego.


Obrazowo można stwierdzić: „Kocham Boga tak, jak kocham swojego najgorszego wroga!!!"


Nierozpoznane WIELKIE grzechy to zgorzknienie i uraza.
Dajemy sobie prawo do nieprzebaczenia. Cieszymy się, kiedy kryminalista jest zabijany. Nasz duchowy chłód i zgorzknienie skutkują w naszym „chłodzie" w ciele,
chorujemy. Blokujemy uzdrowienie przez chłód, zgorzknienie, brak przebaczenia.


Kiedy modlimy się za ludzi często odczuwalne jest ciepło.
Z drugiej strony, obecność demoniczna jest często rozpoznawana wraz z lodowym zimnem.


MIŁOŚĆ jest najlepszym lekarstwem, by przełamać chłód, zranienie, zgorzknienie, urazę, które blokują przepływ Bożego uzdrowienia w nas.

Czasem trudno jest przebaczyć. Normalnie po ludzku jest to często niemożliwe, by ktoś skrzywdzony dotkliwie i niesprawiedliwie był sam z siebie zdolny do przebaczenia. Wtedy modlimy się, prosząc Jezusa, by wlał w serce osoby swoją przebaczającą miłość.


W miarę potrzeby dobrze jest umówić się na kolejne sesję lub przez jakiś czas upewniać się czy dana osoba czuje się lepiej czy też potrzebuje dalszej pomocy.

Warto pamiętać, że wyznawanie grzechów powinno się odbyć w formie modlitwy, podczas której w obecności drugiej osoby zwracamy się do Boga i to Jego prosimy o odpuszczenie grzechów. Inna osoba nam radzi i modli się za nas.


RELACJA Z SZÓSTEGO SEMINARIUM Z DNIA 02.02.2010
Wiele z zasadniczych kwestii dotyczących modlitwy o uzdrowienie fizyczne poruszanych było na wcześniejszym spotkaniu nt. integralnego modelu modlitwy o uzdrowienie. Stąd, na bieżącym spotkaniu zaakcentowaliśmy pewne istotne cechy charakterystyczne modlitwy o uzdrowienie fizyczne.


Modlitwę o uzdrowienie rozpoczynamy od wywiadu. Słuchając Ducha Świętego i osoby, która ma być omadlana, próbujemy dojść do sedna problemu. Czy będzie to problem fundamentalny, jak zerwana relacja z Bogiem i trzeba będzie doprowadzić do pokuty, proklamować pokój z Bogiem, i odpuszczenie grzechów (uzdrowienie ducha). Czy może problem ma swój korzeń gdzieś w przeszłości, w zranieniu emocjonalnym, zatem trzeba dojść do jego sedna, „wydobyć na powierzchnię", prosić Jezusa by uzdrowił i wypełnił wszelkie braki miłości (uzdrowienie duszy [od gr. psyche - dusza], uzdrowienie wewnętrzne)? Czy też może problem jest somatyczny, czyli ściśle cielesny, czyli po prostu trzeba modlić się o uzdrowienie fizyczne? Może wreszcie być tak, że ktoś poddawany jest opresji z zewnątrz, atakom demonicznym i potrzebuje uwolnienia, modlitwy o uwolnienie?


Z wymienionych powyżej rodzajów modlitwy o uzdrowienie, modlitwa o uzdrowienie fizyczne pod względem formy, sposobu modlitwy wydaje się być modlitwą najprostszą. Oto, nie musimy zajmować się zakamarkami ludzkiej duszy, ani czyimiś grzechami, tylko zwyczajnie przywołujemy Bożą obecność i wstawiamy się. Biblia zna jeszcze prostsze modlitwy, jak „przejrzyj!", „weź swoje łoże i chodź!", „otwórz się!"
Z drugiej strony jednak, pod względem wiary, ten rodzaj modlitwy wydaje się być najtrudniejszym. Jak trudne bowiem wydaje się być stanięcie przed niewidomym od urodzenia, albo umierającym i proszenie dla niego o uzdrowienie?!


Stąd, istotną cechą usługującego taką modlitwą jest odwaga. Pojawiają się bowiem myśli: kim jestem? Czy jestem cudotwórcą, uzdrowicielem? Pojawia się fałszywa skromność, czy jestem jak Jezus? Odpowiedź brzmi: TAK! Mam być taki jak Jezus! Modlę się przecież w Imię Jezusa Chrystusa. Hebraizm ten oznacza po prostu, jako On, w Jego osobie. Oznacza to, że będąc prowadzonym Duchem Świętem, modląc się, zwracając się na przykład do czyjegoś kręgosłupa: „W Imię Jezusa Chrystusa nakazuję Ci: wyprostuj się!", równie dobrze można powiedzieć: „Jako Jezus Chrystus nakazuję Ci: wyprostuj się!" Takie jest mniej więcej znaczenie tej formuły.
Jesteśmy wrażliwi na ludzką opinię, a z niej trzeba zrezygnować, jeśli chcę być autentycznym uczniem Jezusa. Jezus powiedział: Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. (J 15, 20) Stąd, nie tylko musimy mieć wiarę do modlitwy o uzdrowienie ciała. Czasami potrzeba nawet więcej odwagi niż wiary!

Jeśli jednak masz przekonanie, że Jezus może użyć twej modlitwy - odbyłeś już długą, trudną drogę, podróż polegającą na zmianie myślenia, tj. prawdziwe nawrócenie (gdyż biblijne słowo określające nawrócenie [gr. metanoia] oznacza właśnie zmianę myślenia).


Istotnym gestem w czasie modlitwy o uzdrowienie jest włożenie rąk, dotyk. O znaczeniu biblijnym, jak również praktycznym mówiliśmy już wcześniej na seminarium.

Warto raz jeszcze zwrócić uwagę na to, iż jest to gest wyrażający troskę i miłość. Badania naukowe udowadniają znaczenie terapeutyczne tulenia dziecka, ale też i zwykłego ludzkiego dotyku.
Tymczasem w czasie modlitwy często dotyk powoduje emanację strumienia ciepła lub jakby elektryczności. To Boża uzdrawiająca moc wylewa się na osobę. Boże życie, które Bóg wzbudza by z Ciebie popłynęło do potrzebującego brata.

Z tym faktem związany jest jeszcze inny fenomen. Otóż większość omadlnych ludzi doświadcza tylko częściowej poprawy zdrowia (w jakiejkolwiek formie). Rodzi to często zdziwienie, kiedy ktoś nosi w sobie przekonanie, że Boże uzdrowienie jest zawsze natychmiastowe i zupełne. Jest to błąd i myślenie bliższe ludzkim wyobrażeniom i baśniom niż Bożemu Słowu. Tam widzimy jak sam Jezus modli się kilkakrotnie za niewidomego, a on stopniowo wraca do zdrowia. Jezus go pyta, czy już wszystko widzi, a on odpowiada, że już lepiej, ale jeszcze nie całkowicie dobrze. Wtedy Jezus modli się dalej.
Mk 8, 22n
I przybyli do Betsaidy. I przyprowadzili do niego ślepego, i prosili go, aby się go dotknął. A On wziął ślepego za rękę, wyprowadził go poza wieś, plunął w jego oczy, włożył nań ręce i zapytał go: Czy widzisz coś? A ten, przejrzawszy, rzekł: Spostrzegam ludzi, a gdy chodzą, wyglądają mi jak drzewa. Potem znowu położył ręce na jego oczy, a on przejrzał i został uzdrowiony; i widział wszystko wyraźnie.

Niektórzy chrześcijanie dziś mówią, „pomódl się raz, a potem tylko wierz", albo swoją niską skuteczność w modlitwie, brak duchowej mocy zrzucają na obiekt swych modlitw mówiąc: „brak ci wiary". Jest to po prostu „kopanie leżącego", gdyż człowiek proszący o pomoc jest już zniszczony cierpieniem, tymczasem zamiast pomocy otrzymuje od wierzących potępienie.
Prawda jest taka, że większości z nas brakuje duchowej mocy, jesteśmy nieskuteczni w modlitwie o uzdrowienie. Apostoł Jakub pisał: Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz. (Jk 4, 3) Trzeba nam samym przyjąć za to odpowiedzialność i jak Apostołowie poddać się procesowi uczenia się skuteczności w modlitwie. Nie tylko Apostołowie jednak, ale i sam Jezus nie zawsze był skuteczny za pierwszym razem (jak to widzimy powyżej). Podobnie w Nazarecie: I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. (Mk 6, 5-6a) Okazuje się, że uzdrowienie nie należy do kategorii wielkich cudów. Życie Boże w nas musi wzrastać i im więcej modlimy się za chorych, tym więcej będziemy oglądać Bożych uzdrowień dokonujących się przez nasze ręce w przyszłości.

Wniosek z powyższych refleksji jest taki, że w modlitwie o uzdrowienie istotnym czynnikiem często jest czas. Pewne prowadzone statystyki pokazują, iż osoby, które podczas pierwszej modlitwy wstawienniczej doświadczyły niewielkiej poprawy - określonej na ok. 10% - w czasie kolejnej zostały uzdrowione w ok. 50%. Warto modlić się kilkakrotnie, organizować z chorym np. spotkania cotygodniowe lub codzienne, by modlić się przez np. 15 min. nakładając ręce. W ten sposób umożliwimy choremu bycie pod wpływem „Bożego naświetlania, promieniowania", kiedy Boża moc może regularnie przepływać przez jego ciało. Dotyczy to zwłaszcza przewlekle chorych, a także wszystkich, których choroby rozwijają się długo w czasie (zastanawiająca jest prawidłowość - długo się rozwija - potrzeba długiej, wytrwałej modlitwy). Dla usługującego taka modlitwa to doskonała możliwość wzrostu w powołaniu, mocy, posłudze i posłuszeństwie Bogu. Do takiej wytrwałości wzywa nas Jezus:

Łk 11, 5-11
I rzekł do nich: Któż z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby, albowiem przyjaciel mój przybył do mnie, będąc w podróży, a nie mam mu co podać. A tamten z mieszkania odpowie mu: Nie naprzykrzaj mi się, drzwi już są zamknięte, dzieci moje są ze mną w łóżku, nie mogę wstać i dać ci. Powiadam wam, jeżeli nawet nie dlatego wstanie i da mu, że jest jego przyjacielem, to dla natręctwa jego wstanie i da mu, ile potrzebuje. A ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, a kto szuka, znajduje, a kto kołacze, temu otworzą. Gdzież jest taki ojciec pośród was, który, gdy syn będzie go prosił o chleb, da mu kamień? Albo gdy będzie go prosił o rybę, da mu zamiast ryby węża?


Łk 18, 7-8
A czyżby Bóg nie wziął w obronę swoich wybranych, którzy wołają do niego we dnie i w nocy, chociaż zwleka w ich sprawie? Powiadam wam, że szybko weźmie ich w obronę. Tylko czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?

Jezus zauważył, że realia są takie, iż nasza wiara ginie wobec „zwlekającej" odpowiedzi Boga na modlitwę. Jednak warto być wiernym do końca.


Sposób modlitwy


Modlimy się spontanicznie, tj. własnymi słowami; entuzjastycznie, a nade wszystko prosto.

W wygodnej pozycji, by łatwo móc zapomnieć o sobie i skoncentrować się na Bogu.

Najpierw przywołujemy obecność Bożą, uwielbiamy Boga, potem wstawiamy się.

Modlimy się tradycyjnie do Ojca przez Jezusa w Duchu Świętym lub po prostu do Jezusa.

Lepiej, gdy modlitwa jest szczegółowa, a nie ogólna (np. o oczyszczenie nerek, a nie tylko o dobre zdrowie)
Stosujmy wyobraźnię - ona pobudza naszą wiarę.

Pozytywnie - wyobrażamy sobie człowieka zdrowego.

Koncentrujemy się na Bogu.

Cd. relacji z seminarium pt. Uzdrowienie fizyczne z 02.02.2010

 
wersja polska english version | Start | Radio / TV | Sklep | Filie Kościoła | Kontakt | News | O nas | Służby | Szkoły Biblijne | Świadectwa | Czytelnia |
Copyright 2007: Spichlerz | design by rytm.org | cms/powered by intensys.pl